Byłam bardzo szczęśliwa,będąc z Shinigami'm.Ale od ostatniego czasu bolał mnie brzuch,więcej jadłam i czasem miałam koszmary.Z początku myślałam,że to normalne ale trochę mnie to niepokoiło.To trwało już długo.
Po jakimś czasie postanowiłam pójść w odwiedziny do pierwszej lepszej wilczycy.Zaraz po tym trafiłam na Lucy.
-Lucy!Jak dobrze cię widzieć.
-Melody!Siostra co się stało?
-Skąd wiesz,że coś się dzieje?
-Za dobrze cię znam.No już,powiedz co ci leży na duszy.
Powiedziałam jej o wszystkim.W sensie ból brzucha,zwiększony apetyt oraz kilka koszmarów.
-Czekaj,czekaj...-miała szeroki uśmiech
-Tak?
-A gdzie dokładnie cię boli siostra?
Wskazałam jej.
-To możesz być dumna.-powiedziała z radochą
-Z czego Lucy?
-Jesteś w ciąży.
Moje oczy powiększyły się do granic możliwości.
-Bujasz.
-Nie.Serio,kochana,jesteś w ciąży.No a teraz poinformuj Shnigami'ego,że będzie niedługo ojcem.
Gdy tylko znikła wróciłam do jaskini,gdzie był Shinigami.
-Shinigami?
-Melody!Właśnie chciałem cię szukać.
-Mam nowinę.
-Tak?Jaką?-był zdziwiony
-Zostaniesz tatą.Jestem w ciąży.
<Shinigami,dokończysz?>
czwartek, 1 listopada 2012
Nowy członek - Feuer

Imię : Feuer
Wiek: 3 lata
Płeć: ♂
Cechy: Bardzo odważny, mądry, silny, pewny siebie, czasem wredny, czasem miły
Stanowisko: Wojownik
Żywioł: ogień
Moce: pożar, ognista kula, fala piekła, podmuch ognia
Partner: szuka
Rodzina: Nie posiada
Historia: Rok temu podczas wojny ,został wygnany ze swojej watahy. Kilka miesięcy błąkał się po okolicy. Któregoś dnia doszedł do jeziora , gdzie spotkał Shinigami ' ego.
Właściciel: konnnarka1234
Nowy członek - Aria

Imię : Aria
Płeć : Samica
Wiek : 4 lata ( nieśmiertelna )
Cechy : miła, opiekuńcza, nadzwyczaj mądra i inteligentna, bardzo silna i odważna
Stanowisko: Wojowniczka
Żywioł : powietrze
Moce : kula powietrza, wywoływanie tornada, huragan, powietrzne nożyce
Partner : Szuka
Rodzina : Nie miała
Historia : Gdy była jeszcze szczeniakiem matka porzuciła ją, ponieważ była najsłabsza z miotu. Biedna Aria błąkała się po lesie. Gdy znalazła się nad wodospadem spotkała Melody.
Właściciel: Kamila2134
Od Falixy - Z pamiętnika Falixy cz. 2/6
30 października tego roku
Uciekłam. Pierwsze co mi przyszło na myśl to tata. Jednak było już za późno. Moja matka go zabiła.
- Jeju te prze ze mnie!- Jęknęłam. Pobiegłam do jakiejś starej nory w lesie.,,Nie jest tak źle.'' Pomyślałam. Pozamiatałam ogonem, wepchałam bo nory jakiś stary materac. Pomyślałam że trzeba coś zjeść. Ale najpierw chciałam uleczyć ranę. Jednak była zbyt mocna by ją uleczyć. Owinęłam sobie łapę jakimś liściem. Poszłam do miasta z zamiarem upolowania kilku ,,ludziaków*''. Ale gdy sobie przypomniałam co to ze mną zrobiło zwinęłam z zoo niedźwiedzia. Zjadłam tylko łapę(muszę dbać o linię ; ) ) a resztę spakowałam do wielkiego pudełka** które zwinęłam z jakiegoś domu i żeby było świeże zawiązałam do skały pod lodowatą wodą. w nocy okazało się że się przeziębiłam. Rozpaliłam ognisko(gdy się zdenerwowałam rzuciłam kamień o kamień) i się ogrzałam. Gdy się rano obudziłam zobaczyłam nad sobą jakieś dziwne wilki; przebrane za dziwne stwory.
- Co robisz w naszej Norze? Co roku robimy tu bal halloween. Jesteśmy Watahą Zachodu.
Ciąg dalszy nastąpi
*tak kiedyś nazywałam ludzi
**lodówka
Uciekłam. Pierwsze co mi przyszło na myśl to tata. Jednak było już za późno. Moja matka go zabiła.
- Jeju te prze ze mnie!- Jęknęłam. Pobiegłam do jakiejś starej nory w lesie.,,Nie jest tak źle.'' Pomyślałam. Pozamiatałam ogonem, wepchałam bo nory jakiś stary materac. Pomyślałam że trzeba coś zjeść. Ale najpierw chciałam uleczyć ranę. Jednak była zbyt mocna by ją uleczyć. Owinęłam sobie łapę jakimś liściem. Poszłam do miasta z zamiarem upolowania kilku ,,ludziaków*''. Ale gdy sobie przypomniałam co to ze mną zrobiło zwinęłam z zoo niedźwiedzia. Zjadłam tylko łapę(muszę dbać o linię ; ) ) a resztę spakowałam do wielkiego pudełka** które zwinęłam z jakiegoś domu i żeby było świeże zawiązałam do skały pod lodowatą wodą. w nocy okazało się że się przeziębiłam. Rozpaliłam ognisko(gdy się zdenerwowałam rzuciłam kamień o kamień) i się ogrzałam. Gdy się rano obudziłam zobaczyłam nad sobą jakieś dziwne wilki; przebrane za dziwne stwory.
- Co robisz w naszej Norze? Co roku robimy tu bal halloween. Jesteśmy Watahą Zachodu.
Ciąg dalszy nastąpi
*tak kiedyś nazywałam ludzi
**lodówka
Od Lei'ego - CD historii Shily
CD,
(do słuchania podczas czytania)
http://www.youtube.com/watch?v=gbnXSkVknbE
Zebrałem 3 piękne czerwone róże, i podarowałem je Shili, potem położyłem się na trawie i patrząc na gwiazdy zapytałem jej:
-Shilo, czy zostaniesz moją partnerką?
Aż zamrugała ze szczęścia, jej oczy zaczęły błyszczeć i powiedziała:
-Tak, Lei!
Potem wtuliłem łeb w jej miękką sierść. Zaczęliśmy się całować, byłem trochę napity, ale mnie i Shili to nie przeszkadzało. Nagle zobaczyłem, że coś biegnie w naszą stronę, skoczyliśmy zdumieni, bo to Melody:
-Oh przepraszam! Na... naprawdę nie chciałam wam przeszkadzać - wyjąkała trochę zmieszana po czym odbiegła. Trochę zdezorientowani dalej oddaliśmy się sobie.
*Rano
Obudziłem się, na Shila leżała na mnie i w najlepsze spała, delikatnie położyłem ją na miękkiej trawie, jednak obudziła się. Delikatnie otworzyła oczy i ziewnęła szeroko, a uśmiech nie znikł z jej twarzy. Przez chwilę posiedzieliśmy sami jednak szybko wróciliśmy do stada.
*Następny dzień
Przekrzywiłem głowę by się rozciągnąć, po czym wyszedłem na światło z jaskini, zamrugałem oczyma i zobaczyłem jak biegnie do mnie ukochana. Uśmiechnąłem się a ona powiedziała prawie szeptem powiedziała, z ciut przejętą miną na której jednak malowało się szczęście:
-Lei... ja... eh, jestem w ciąży...!
<CD dla Shily>
(do słuchania podczas czytania)
http://www.youtube.com/watch?v=gbnXSkVknbE
Zebrałem 3 piękne czerwone róże, i podarowałem je Shili, potem położyłem się na trawie i patrząc na gwiazdy zapytałem jej:
-Shilo, czy zostaniesz moją partnerką?
Aż zamrugała ze szczęścia, jej oczy zaczęły błyszczeć i powiedziała:
-Tak, Lei!
Potem wtuliłem łeb w jej miękką sierść. Zaczęliśmy się całować, byłem trochę napity, ale mnie i Shili to nie przeszkadzało. Nagle zobaczyłem, że coś biegnie w naszą stronę, skoczyliśmy zdumieni, bo to Melody:
-Oh przepraszam! Na... naprawdę nie chciałam wam przeszkadzać - wyjąkała trochę zmieszana po czym odbiegła. Trochę zdezorientowani dalej oddaliśmy się sobie.
*Rano
Obudziłem się, na Shila leżała na mnie i w najlepsze spała, delikatnie położyłem ją na miękkiej trawie, jednak obudziła się. Delikatnie otworzyła oczy i ziewnęła szeroko, a uśmiech nie znikł z jej twarzy. Przez chwilę posiedzieliśmy sami jednak szybko wróciliśmy do stada.
*Następny dzień
Przekrzywiłem głowę by się rozciągnąć, po czym wyszedłem na światło z jaskini, zamrugałem oczyma i zobaczyłem jak biegnie do mnie ukochana. Uśmiechnąłem się a ona powiedziała prawie szeptem powiedziała, z ciut przejętą miną na której jednak malowało się szczęście:
-Lei... ja... eh, jestem w ciąży...!
<CD dla Shily>
Od Neli - CD
Zatrzymałam się przy mojej jaskini i schowałam kryształ. Doszłam do groty Falixy.
- Falixy! Jesteś?
- Tak. Co tam?
- Możesz mi w czymś pomóc? Muszę iść do miasta. A ty zmieniasz się w człowieka i umiesz czytać.
- Dobra, choćmy.
Poszłyśmy do miasta. Falixy jako człowiek, a ja z obrożą na szyi jak jej pies. Strasznie mnie ta obroża uwierała, ale musiałam dowiedzieć się, co to jest ATLANTYDA. Dotarłyśmy do biblioteki.
- Co chcesz wiedzieć?
- Co to jest Atlantyda.
Falixy wzięła książkę pt. ,,Lądy zaginione''.
- Atlantyda... O! jest. Strona 156. - otworzyła książkę na odowiedniej stronie. - ,,Kraina, która jest miejscem istnienia rozwiniętej cywilizacji zniszczonej przez serię trzęsień ziemi i zatopionej przez wody morskie. Już 10 tys. lat temu Atlantyda miała pojazdy latające, prąd elektryczny i medycynę. Cywilizacja Atlamtydy rozwinęła się do takiego stopnia dzięki Sercu Atlantydy - tajemniczemu źródle energii, które zapewnia mieszkańcom krainy bezpieczeństwo, długowieczność, zdrowię i mądrość.'' - przeczytała
- A czy ona jeszcze istnieje?
- Zaraz zobaczę. Mam. ,,Istnieje przypuszczenie, że ta kraina wciąż kryje się w morsich odmętach, chroniona przez Serce Atlantydy.
- Dziękuję ci. Muszę lecieć. - Falixy zdjęła mi obrożę i jak strzała wyleciałam z biblioteki. Przybiegłam do mojej jaskini i założyłam na szyję błękitny kryształ.
- Atlantyda... Znajdę ją! - powiedziałam do siebie i już byłam nad jeziorem.
CD nastąpi
- Falixy! Jesteś?
- Tak. Co tam?
- Możesz mi w czymś pomóc? Muszę iść do miasta. A ty zmieniasz się w człowieka i umiesz czytać.
- Dobra, choćmy.
Poszłyśmy do miasta. Falixy jako człowiek, a ja z obrożą na szyi jak jej pies. Strasznie mnie ta obroża uwierała, ale musiałam dowiedzieć się, co to jest ATLANTYDA. Dotarłyśmy do biblioteki.
- Co chcesz wiedzieć?
- Co to jest Atlantyda.
Falixy wzięła książkę pt. ,,Lądy zaginione''.
- Atlantyda... O! jest. Strona 156. - otworzyła książkę na odowiedniej stronie. - ,,Kraina, która jest miejscem istnienia rozwiniętej cywilizacji zniszczonej przez serię trzęsień ziemi i zatopionej przez wody morskie. Już 10 tys. lat temu Atlantyda miała pojazdy latające, prąd elektryczny i medycynę. Cywilizacja Atlamtydy rozwinęła się do takiego stopnia dzięki Sercu Atlantydy - tajemniczemu źródle energii, które zapewnia mieszkańcom krainy bezpieczeństwo, długowieczność, zdrowię i mądrość.'' - przeczytała
- A czy ona jeszcze istnieje?
- Zaraz zobaczę. Mam. ,,Istnieje przypuszczenie, że ta kraina wciąż kryje się w morsich odmętach, chroniona przez Serce Atlantydy.
- Dziękuję ci. Muszę lecieć. - Falixy zdjęła mi obrożę i jak strzała wyleciałam z biblioteki. Przybiegłam do mojej jaskini i założyłam na szyję błękitny kryształ.
- Atlantyda... Znajdę ją! - powiedziałam do siebie i już byłam nad jeziorem.
CD nastąpi
Od Neli
- Wracaj tu! No czekaj na mnie! I tak zaraz cię złapię. Mam cię!!! No, nie! Ja się tak z wami nie bawię!
Wyszłam z wody. Na brzegu stała Melody i przyglądałą mi się ze zdziwieniem.
- Neli, co ty robisz?
- Nic. A co?
- No wiesz. Szłam sobie na codzienny obchód, patrzę a tu w jeziorze woda się kotłuje. Przyjrzałam się bliżej i zobaczyłam ciebie. Zastanawiam się tylko, co ty robisz?
- Łapię ryby. Co w tym dziwnego?
- Nic, tak tylko pytam. - uśmiechnęła się - powodzenia w łapaniu ryb. Przyjć pokazać jak już złowisz. - i poszła dalej.
Wskoczyłam do wody i znów bawiłam sie w berka z rybami. Zobaczyłam złotą rybkę. Była prześliczna. Kiedy mnie zobaczyła popłynęła na środek jeziora, na samo dno. Wpłynęłą w szczelinę. Kolejna ryba mi umknęła! Nagle zobaczyłam że w szczelinie coś się świeci. Sięgnęłam po to łapą. To był błękitny świecący kryształ zawieszony na rzemyku. Założyłam go na szyję. Na skale był jakiś napis. Mama kiedyś uczyła mnie czytać.
- A T L A N T Y D A - przeczytałam. Tak! Atlantyda! Ale co to jest? Wiem! Pójdę do Falixy. Ona może mi pomóc.
CD nastąpi
Wyszłam z wody. Na brzegu stała Melody i przyglądałą mi się ze zdziwieniem.
- Neli, co ty robisz?
- Nic. A co?
- No wiesz. Szłam sobie na codzienny obchód, patrzę a tu w jeziorze woda się kotłuje. Przyjrzałam się bliżej i zobaczyłam ciebie. Zastanawiam się tylko, co ty robisz?
- Łapię ryby. Co w tym dziwnego?
- Nic, tak tylko pytam. - uśmiechnęła się - powodzenia w łapaniu ryb. Przyjć pokazać jak już złowisz. - i poszła dalej.
Wskoczyłam do wody i znów bawiłam sie w berka z rybami. Zobaczyłam złotą rybkę. Była prześliczna. Kiedy mnie zobaczyła popłynęła na środek jeziora, na samo dno. Wpłynęłą w szczelinę. Kolejna ryba mi umknęła! Nagle zobaczyłam że w szczelinie coś się świeci. Sięgnęłam po to łapą. To był błękitny świecący kryształ zawieszony na rzemyku. Założyłam go na szyję. Na skale był jakiś napis. Mama kiedyś uczyła mnie czytać.
- A T L A N T Y D A - przeczytałam. Tak! Atlantyda! Ale co to jest? Wiem! Pójdę do Falixy. Ona może mi pomóc.
CD nastąpi
Subskrybuj:
Posty (Atom)