- Zazwyczaj jak z tobą rozmawiam, to dany
temat Cię nie interesuje. Teraz ty zacznij rozmowę, ta taki temat, jaki
Ci się tylko podoba, dobrze?
-To masz raczej pecha bo raczej nie przepadam za tematami.Ale za to muszę namówić rodziców by pozwolili mi wybrać drugie stanowisko.
-Ach tak?Jakie?
-Wojownik.
-Dlaczego?
-Powiedzmy,że lubię walczyć ale w słusznej sprawie.-delikatnie się uśmiechnąłem i wbiłem pazury w ziemię
Zrobiłem jakieś znaki pazurami w ziemi.Coś w rodzaju spirali. Nagle znak zacząć się palić na czarno i czerwono a po chwili buchnął z niego ogień.Fajnie że mam żywioł ognia bo zostałaby ze mnie swęglone resztki.Myst natomiast szybko odskoczyła i przewróciła się z przerażenia.W ogniu widziałem jakieś brutalne sceny i krew.Po chwili wszystko znikło a ja wolałem to zostawić dla siebie,co tam zobaczyłem.
<Mystery,dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz